Autor: Dariusz Rybik
Absolwent wydziału dziennikarstwa i nauk politycznych UW, pilot wycieczek
Region położony nad Zatoką Pucką i Mierzeją Helską potrafi oczarować. Mieszkańcy nadmorskich miejscowości przez wieki żyli skromnie, utrzymując się z darów morza. Dziś dawne wioski rybackie należą do najbardziej atrakcyjnych turystycznie miejsc w Polsce. Naszą podróż zaczniemy w Rewie, a zakończymy w Helu.
Witómë na Kaszëbach
Rewa położona w powiecie puckim to dawna wioska rybacka, która przyjęła swoją nazwę od „rewy” – piaszczystej grzędy, która prowadzi aż do Mierzei Helskiej. Dawniej osada stanowiła własność zakonników z Oliwy, dziś należy do coraz liczniej przyjeżdżających turystów. Oferuje letnikom dwie plaże położone po obu stronach piaszczystego cypla. We wsi odnajdziemy aleję zasłużonych Ludzi Morza, nieopodal której w lutym 1920 roku na kilku szkutach – niewielkich drewnianych statkach żaglowych podniesiono biało-czerwone bandery, dając początek Polskiej Marynarce Handlowej.
Puck to wyjątkowe miasto, jedno z kilku kaszubskich stolic. O dawnym znaczeniu miasta świadczy rynek otoczony kamieniczkami i neo-gotycki ratusz. Początek lokacji miasta dał Zakon Krzyżacki, wznosząc zamek i gotycką farę. Miasto otoczono murami. Kilka lat w Pucku spędził na wygnaniu król Szwecji Karol VIII, któremu schronienia udzielił nasz król Kazimierz IV Jagiellończyk. Puck to historyczny port Marynarki Wojennej. Kaprowie to korsarze i żołnierze w służbie królów polskich, z którymi dzielili się morskimi łupami. Przez trzy lata w porcie puckim cumowała polska flota wojenna, która w 1627 roku na wodach Zatoki Gdańskiej odniosła wspaniałe zwycięstwo w Bitwie pod Oliwą. Odwiedzając miasto, koniecznie trzeba zobaczyć Muzeum Ziemi Puckiej. Placówka umieszczona w budynku dawnego szpitala zapoczątkowała swoją działalność 1970 roku. Przekraczając progi placówki, zapoznamy się z historią Ziemi Puckiej i jej mieszkańców. Muzeum patronuje „ojciec regionalizmu i literatury kaszubskiej”, lekarz, pisarz i publicysta żyjący w XIX wieku Florian Ceynowa. W puckim porcie 10 lutego 1920 roku generał Józef Haller wraz z późniejszym Prezydentem II Rzeczypospolitej Polskiej Stanisławem Wojciechowskim dokonali zaślubin Polski z Bałtykiem, wrzucając do morza otrzymane od mieszkańców Gdańska dwa platynowe pierścienie. Doniosłe wydarzenie w miejscu ceremonii upamiętnia pomnik gen. Hallera. Tuż obok, przed wejściem na molo znajduje się ławeczka na której koniecznie trzeba przysiąść się do byłego Starosty Puckiego, który sprawował ten urząd w latach 1926-1927, wcześniej taternika i założyciela w roku 1909 Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego w Zakopanem, generała Mariusza Zaruskiego. Molo jest atrakcyjnym celem spacerów oraz przystanią dla kutrów, żeglarzy i motorowodniaków, z którego w oddali zobaczymy kolejne etapy naszej podróży.
„Jak co roku w Chałupach,
Gdy zaczyna się upał,
Słychać wielki szum.
Można spotkać…” – i tak dalej.
To pierwsze słowa powszechnie znanej piosenki Zbigniewa Wodeckiego, której dalszą część zna prawie każdy dorosły Polak. Chałupy przed wynalezieniem deski z żaglem kojarzone były wyłącznie z pewnego rodzaju plażą. Od chwili gdy tanie sporty wodne zagościły na płytkich i ciepłych wodach Zatoki Puckiej, w Chałupach „słychać wielki szum” latawców i żagli, a spotkać można wyłącznie ubranych w kolorowe „pianki” miłośników kitesurfingu i windsurfingu – mają tu absolutnie wszystko. Dobrze zorganizowaną bazę noclegową, szkoły dla początkujących, wypożyczalnie sprzętu, przyjazne wody, słońce i wiatr.
Kuźnica, Jastarnia i Jurata to trójmiejscowość, która w pełni sezonu letniego dysponuje ponad 40 tysiącami miejsc noclegowych.
Kuźnica to cicha i przytulna osada, z której każdego roku wyrusza Morska Pielgrzymka Rybaków do Pucka. Tradycja pielgrzymowania ludzi morza sięga 1217 roku. Odbywa się w niedzielę poprzedzającą imieniny patronów Puckiej Fary: Świętych Piotra i Pawła. Tegoroczna odbędzie się w dniu 28 czerwca. Do orszaku odświętnie przyozdobionych łodzi i kutrów rybackich dołączają liczne jachty i motorówki. Tego dnia Puck staje się stolicą kultury kaszubskiej. Impreza przyciąga liczne rzesze miejscowych i przyjezdnych.
Jastarnia jest największym ośrodkiem rybołówstwa znajdującym się na Mierzei Helskiej. Posiada wygodny port. Do 2005 roku prowadzono tu lecznictwo uzdrowiskowe. Wśród zabudowy miejskiej odnajdziemy liczne przykłady architektury modernistycznej oraz zabytkową chatę rybacką z 1881 roku wybudowaną z pozostałości rozbitych statków, jest placówką muzealną prezentującą wyposażenie domu dawnego rybaka. W sezonie letnim kościół parafialny wraz z miejscowym ośrodkiem kultury zapraszają na czwartkowe koncerty organowe muzyki klasycznej. Nad plażami dominuje kilkunastometrowa latarnia morska z lat pięćdziesiątych XX wieku. Coraz dłuższy sezon letni sprzyja wycieczkom rybackim, a okolice trzech miejscowości zapraszają na piesze i rowerowe szlaki turystyczne.
Litewska bogini Bałtyku Jurata dała nazwę osadzie powstałej w dwudziestoleciu międzywojennym. Wybudowano tu wówczas liczne hotele, pensjonaty, wille, domy letnie i dworzec PKP – tym samym Jurata stała się miejscem wypoczynku dla elit II Rzeczypospolitej. Ekskluzywny charakter miejscowości pozostał do dziś. Od strony morza wybrzeże wyróżnia biały piasek, które rozsławiła piosenka w wykonaniu Ireny Santor pt. „Już nie ma dzikich plaż…”.
Jak kto woli, na końcu lub na początku Polski odnajdziemy Hel. „Odnajdziemy” bo przez długie lata, aż do 1989 roku wjazd na teren miasta był możliwy tylko za okazaniem przepustki. Hel był szczególnie strzeżonym garnizonem Marynarki Wojennej. Świadkami militarnej świetności terenu są położone w okolicznych lasach liczne bunkry, stanowiska ogniowe i punkty obserwacyjne, które można zwiedzić. Osią miasta jest ulica Wiejska – reprezentacyjny deptak, przy którym znajduje się ratusz, poczta, Muzeum Rybołówstwa, zabytkowe chaty kaszubskie i liczne restauracje. Helską osobliwością jest Fokarium Stacji Morskiej Instytutu Oceanografii Uniwersytetu Gdańskiego, które założono w 1992 roku. Pokazy karmienia, podczas którego opiekunowie przeprowadzają podstawowe badania stanu zdrowia fok, przyciągają każdego roku blisko trzysta tysięcy osób. Celem działalności placówki jest odtworzenie bałtycznej populacji foki szarej. W drodze na cypel spacerowiczów zainteresuje port wojenny, przystań rybacka, jachtowa, żeglugi pasażerskiej i dalej latarnia morska. Obecna pochodzi z 1942 roku, a jej wysokość to 42 metry od podstawy – jest udostępniona do zwiedzania. Z jej tarasu widokowego zobaczymy całą Mierzeję Helską, przepływające statki, miasta i porty Zatoki Gdańskiej, koniec lub początek Polski, cały „Pucyfik”, czy też Zatokę Pucką – jak kto woli.
Do uzdrzeni – Do zobaczenia
