You are currently viewing Miasto idealne we wszystkim – Zamość

Miasto idealne we wszystkim – Zamość

Dariusz Rybik
Absolwent wydziału dziennikarstwa i nauk politycznych UW,
pilot wycieczek

Powstałe z marzeń, silnej woli i pracy jednego człowieka, wybitnego męża stanu, doradcy królów, hetmana i mecenasa sztuki. Z czasem stało się stolicą magnackiej ordynacji. Od wieków przyciągało kupców i studentów, dziś jest liczne odwiedzane przez miłośników historii, architektury i przyrody.

Panorama Parku Miejskiego
Widok na Stare Miasto

Jan Zamoyski twórca potęgi finansowej rodu zaczynał od kilku wiosek, które otrzymał w spadku. Jego ojciec Stanisław dał mu coś jeszcze — wykształcenie, finansując Janowi studia w Paryżu, Strasburgu i Padwie. Wybitna wiedza prawnicza, znajomość wielu języków i poznanie ówczesnej Europy zaowocowało powołaniem Zamojskiego na stanowisko sekretarza króla Zygmunta II Augusta. Jedną z pierwszych prac, którą mu zlecono, było uporządkowanie archiwów koronnych. Praca w komisji dała młodemu urzędnikowi wiedzę i doświadczenie w tworzeniu magnackiej fortuny i Zamościa. Miasto uzyskało lokację w 1580 roku z rąk własnych, już wtedy kanclerza i hetmana wielkiego koronnego Jana Zamoyskiego. Powstało nad rzeką Łabuńką wraz z licznymi jej dopływami będącymi w dorzeczu Wieprza. Pomysł na miasto położone w ówczesnym województwie ruskim, przez które przebiegały liczne szlaki handlowe, w tym ten najważniejszy z Lublina do Lwowa, które obsługiwali sprowadzeni przez Zamoyskiego Ormianie, Grecy i Żydzi, musiał przynieść fortunę właścicielowi i jego mieszkańcom.

Wyrosło zatem „miasto idealne”, któremu formę i kształt nadał włoski architekt Bernardo Morando. Projekty Bramy Lubelskiej, Arsenału wraz z fortyfikacjami, Pałacu Zamoyskiego, Ratusza i dzieła życia wybitnego budowniczego — Kolegiaty jeden po drugim materializowały się za sprawą rosnących dochodów Pana na Zamościu. Plan miasta nawiązuje do organizmu człowieka, tym samym wypełniając renesansowy kanon epoki. Pałac stanowił głowę, Kolegiata i Akademia niczym płuca dostarczały powiewu wiary i rozumu, serce to Ratusz, ulica Grodzka podobnie jak kręgosłup jest główną arterią. Rynek Solny i Wodny na wzór organów wewnętrznych dostarczały treści witalnych, a bastiony na podobieństwo rąk i nóg służyły do obrony.

Planując zwiedzanie Zamościa, warto odwiedzić „Prochownie”. Znajduje się tuż za Bramą Szczebrzeską. W jej wnętrzu zobaczymy nowocześnie i ciekawie przedstawioną opowieść o historii miasta. Dalej spacerując do Rynku Wielkiego, znajdziemy Pałac, Kolegiatę — dziś Katedrę, wzór renesansowych budowli sakralnych i gmach Akademii. Rynek Wielki, to atrakcja sama w sobie. Nad wyraz piękny Ratusz, kolorowe Kamienice Ormiańskie i okalające plac arkady domów mieszczańskich oferują dobrą kuchnię i kawiarniane słodkości, które zadowolą duszę i podniebienie.

Ulica Grodzka to obok Rynku centrum miejskiej starówki. Koniecznie trzeba odwiedzić Kamienicę nr 7, która była domem rodzinnym Marka Grechuty, piosenkarza, poety i kompozytora. Z ostatniej płyty „Niezwykłe miejsca” pochodzi utwór pt. „Gdzieś na mapy skraju”, który zadedykował rodzinnemu miastu: „Tu każdy zaułek ma swój nastrój miły Gdzie cisza zadumę i wytchnienie niesie W tych murach które tyle lat przeżyły A wciąż są powodem do wzruszeń uniesień”

W połowie XIX wieku rozpoczął się proces likwidacji założeń militarnych twierdzy Zamość. W ich miejscu powstały liczne tereny zielone. W dwudziestoleciu międzywojennym utworzono Park Miejski. Projekt wykonał Walerian Kronenberg, jeden z najważniejszych twórców założeń ogrodowych swojej epoki. Na jego terenie odnajdziemy pośród alejek wiele pomnikowych okazów przyrody. Park jest wpisany do rejestru zabytków.

Inscenizacja oblężenia miasta przez Szwedów z 1656 roku.

W okresie gdy urządzano park, powstał również ogród zoologiczny. Początkowo jako szkolny zwierzyniec przy miejscowym Gimnazjum. Dzięki zaangażowaniu pierwszego dyrektora ogrodu Stefana Milera zbiórkom publicznym i wsparciu prezynenta RP Ignacego Mościckiego, który w 1927 roku odwiedził placówkę, ogród pozyskał wiele egzotycznych zwierząt. Dziś w zamojskim ZOO na czternastu hektarach zamieszkuje ponad dwa tysiące zwierząt reprezentujących przeszło trzysta gatunków.

Corocznie w miesiącu czerwcu odbywa się w Zamościu plenerowa inscenizacja oblężenia miasta przez Szwedów z 1656 roku. Zamość obok Jasnej Góry i Gdańska nie został zdobyty przez Skandynawów. Obroną dowodził wnuk Jana Zamoyskiego, również Jan Sobiepan Zamoyski. Podobno na koniec oblężenia miał przyjąć króla szwedzkiego Karola Gustawa X na pożegnalnej kolacji przed murami Zamościa przy zastawionych stołach na stojąco, zapisując w słowniku kulinarnym nowe pojęcie „szwedzki stół”.

Perła Renesansu, miasto idealnie zaprojektowane na podobieństwo człowieka i w zgodzie z otaczającą go naturą, zrodzone z nauki, pracy i myśli przedstawicieli wielu pokoleń, kultur i narodów przetrwało przez wieki mimo upływającego czasu. Współcześnie wygląda jak nowo narodzone. Czy jest w tym jakiś sekret? Zamość zaprasza wszystkich do siebie, a w zamian za odwiedziny pewnie wyjawi tajemnicę